Od fortepianu po wielki ekran. Polacy, których pokochała Francja

Jako europejska stolica kultury, sztuki oraz nauki, Francja zawsze przyciągała naszych rodaków. Wielu z nich właśnie nad Sekwaną rozwinęło skrzydła i osiągnęło światową sławę. Kim byli wielcy Polacy, którzy zdobyli serca Francuzów?

Znad Wisły ku Sekwanie

Dzisiaj podróż do Paryża trwa nieco ponad dwie godziny samolotem z Warszawy. Tymczasem droga wielu z naszych bohaterów do Francji była kręta i trwała nieraz wiele lat.

Maria Leszczyńska


Francja dała Polsce dwie królowe, Polska zaś Francji tylko jedną. Droga Marii Leszczyńskiej do Wersalu przypomina historię rodem z powieści "Niebezpieczne związki". Potrzeba było bowiem istnej plątaniny intryg dworskich, by biedna córka niedoszłego króla Polski, Stanisława Leszczyńskiego, stała się żoną jednego z najpotężniejszych ludzi na europejskim kontynencie.

Małżeństwo Marii z Ludwikiem XV nie układało się dobrze, choć dała mężowi aż dziesięcioro dzieci, łącznie z długo oczekiwanym następcą tronu. Król Francji zdecydowanie lepiej czuł się wśród kobiet energicznych i uwodzicielskich, jak madame de Pompadour, niż w towarzystwie pobożnej Marii. Królową kochali za to poddani. Odsunięta od spraw politycznych, prowadziła szeroko zakrojoną działalność charytatywną. Gdy podczas Rewolucji Francuskiej zdesperowany lud zniszczył wszelkie pozostałości znienawidzonej monarchii, wiele pamiątek po Marii Leszczyńskiej oszczędzono.

Fryderyk Chopin


Wybitny polski kompozytor i pianista był w połowie Francuzem, w Paryżu spędził także większą część swojego życia. Fryderyk Chopin przyszedł na świat w Żelazowej Woli, jako syn francuskiego guwernera Mikołaja Chopina oraz Tekli Justyny z domu Krzyżanowskiej. Zamiłowanie do muzyki wyniósł jeszcze z domu rodzinnego, w którym miał również częste kontakty z polskimi utworami ludowymi. Już jako dziecko Chopin koncertował w Warszawie, a oprócz arystokracji wśród jego słuchaczy znaleźli się nawet car i carowa Rosji.

W listopadzie 1830 r. kompozytor opuścił Polskę. Kilkanaście miesięcy później osiadł w Paryżu, gdzie stworzył swoje najpiękniejsze i najbardziej znane utwory, m.in. mazurki, polonezy, walce i nokturny (łącznie ponad 230 kompozycji). Napisałby ich zapewne więcej, gdyby nie śmierć spowodowana nieuleczalną w XIX wieku gruźlicą. Zarówno w Warszawie, jak i Paryżu stoją pomniki Chopina, który jest uważany za jednego z najwybitniejszych kompozytorów muzyki romantycznej.

Maria Skłodowska-Curie


Urodzona w Warszawie przyszła fizyczka i chemiczka nie mogła niestety zdobyć wykształcenia wyższego w ówczesnym Królestwie Polskim. Dlatego w 1891 r. Maria Skłodowska wyjechała do Francji, gdzie studiowała matematykę i fizykę na paryskiej Sorbonie. W stolicy Francji poznała Pierre'a Curie, z którym oprócz naukowych zainteresowań połączyła ją miłość.

Już jako małżeństwo Maria i Pierre prowadzili badania nad zjawiskiem promieniotwórczości. W 1903 r. wspólnie otrzymali Nagrodę Nobla z dziedziny fizyki. Po śmierci męża w 1906 r. Maria Skłodowska-Curie kontynuowała działalność naukową samodzielnie. W 1911 r. za odkrycie pierwiastków radu i polonu otrzymała ponownie Nagrodę Nobla, tym razem z dziedziny chemii. Sukces nie spowodował jednak, że osiadła na laurach. Założyła m.in. w Paryżu Instytut Radowy, który funkcjonuje do dziś (jako Institut Curie).

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości była częstym gościem nad Wisłą. W 1932 r. otworzyła w Warszawie Instytut Radowy, który funkcjonuje jako Centrum Onkologii. Do dziś pozostaje jedyną kobietą, która zdobyła Nagrodę Nobla dwukrotnie.

Krzysztof Kieślowski


Jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów z Francją związał swoje losy bardzo późno, bo dopiero w ostatnich latach swojego życia. Początkowo Kieślowski, absolwent wydziału reżyserii w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej w Łodzi, zajmował się głównie filmami dokumentalnymi. Jego fabularne eksperymenty ("Przypadek, "Bez końca") nie cieszyły się powodzeniem wśród polskich krytyków. Przełomem okazała się seria filmów "Dekalog", do której Kieślowski napisał scenariusze wraz z Krzysztofem Piesiewiczem.

Następnym dziełem duetu był francusko-polsko-norweski obraz "Podwójne życie Weroniki" (1991). Zdobył on cztery nagrody na festiwalu filmowym w Cannes i otworzył przed Kieślowskim bramy francuskiego kina. Wraz ze swoim zespołem – współscenarzystą Krzysztofem Piesiewiczem, operatorem kamery Sławomirem Idziakiem i kompozytorem Zbigniewem Preisnerem – polski reżyser zachwycił francuskich widzów kolejnym projektem. Trylogia "Trzy kolory", nawiązująca do barw francuskiej flagi oraz hasła "Wolność, równość, braterstwo", zdobyła liczne nagrody, w tym Złotą Palmę w Cannes dla najlepszego filmu ("Trzy kolory. Niebieski") i nominacje do Oscarów.

Był to zresztą okres bardzo łaskawy dla przedstawicieli polskiego kina we Francji. W 1990 r. Złotą Palmę w Cannes otrzymała Krystyna Janda za rolę w filmie "Przesłuchanie". W 1991 r. Roman Polański, polski reżyser od lat mieszkający we Francji, stanął na czele jury festiwalu.

Słowiańska fantazja w genach

Wśród ulubieńców mieszkańców kraju nad Sekwaną wielokrotnie znajdowali się również Francuzi o polskich korzeniach. Oto kilka przykładów.

Markę samochodów Citroën zna nad Wisłą chyba każdy. Mało kto jednak wie, że matka jej twórcy, André Citroëna, urodziła się w Warszawie. Jego związki z Polską sięgają zresztą głębiej. Właśnie nad Wisłą Citroën odkrył bowiem tani sposób wytwarzania przekładni zębatych. A od tego pomysłu właśnie zaczął się jego wielki samochodowy biznes.
Zanim Zinédine Zidane skradł serca francuskich kibiców, najsłynniejszym piłkarzem znad Sekwany był Raymond Kopa. Wraz z zespołem Stade de Reims dwukrotnie wywalczył mistrzostwo Francji. Stamtąd trafił do hiszpańskiego Realu Madryt, z którym trzy razy zdobył Puchar Europy. Prawdziwe nazwisko piłkarza brzmiało Kopaszewski, urodził się bowiem w rodzinie polskich imigrantów.

Trudno sobie wyobrazić francuskie komiksy oraz filmy animowane bez Asterixa, dzielnego Gala walczącego z Rzymianami zagrażającymi jego ojczyźnie. Jednym z twórców tej postaci był pisarz i scenarzysta René Goscinny, którego ojcem był chemik z Warszawy, Stanisław Gościnny.

Wreszcie wypada wspomnieć o wybitnej francuskiej aktorce Juliette Bionoche, znanej z filmów "Trzy kolory. Niebieski", "Angielski pacjent" i "Czekolada". Matka gwiazdy urodziła się w Częstochowie a jej babcia, Julia Helena Młynarczyk, pochodziła z Polski i z zawodu była aktorką.

Nic tak nie łączy Polski i Francji, jak wielkie osobistości. A ponieważ związki tych dwóch krajów są wciąż bardzo silne, istnieje duża szansa, że serca Francuzów zdobędą niebawem kolejni przybysze znad Wisły.

Poleć tę relację znajomym
Udostępnij Tweetnij